W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Granice wolności słowa na uniwersytecie. Debata o Orwellu, cenzurze i odwadze myślenia

Czy uczelnia wciąż jest miejscem swobodnej wymiany idei, czy coraz częściej przestrzenią ostrożności, autocenzury i obawy przed konsekwencjami? O granicach wolności akademickiej rozmawiano 11 czerwca w Auli Humanitatis w Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Jana Długosza podczas debaty „Czy na uniwersytecie można powiedzieć wszystko?”.

W spotkaniu, zorganizowanym w ramach cyklu „Dobrze się myśli (literaturą)”, udział wzięli: prof. Adam Regiewicz - literaturoznawca i filmoznawca, dyrektor Instytutu Literaturoznawstwa UJD, dr Michał Płóciennik – filozof i etyk z Katedry Filozofii IJD, psycholog Michał Plaskura (katedra Psychologii UJD) oraz gość specjalny, o. prof. Michał Legan, teolog i medioznawca związany z Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Debatę poprowadziła Aleksandra Mieczyńska. Punktem odniesienia dla dyskusji była powieść George’a Orwella „Rok 1984” - książka, która od dekad pozostaje jednym z najważniejszych literackich ostrzeżeń przed systemową kontrolą, przemocą języka i ograniczaniem wolności myślenia.

Literatura jako narzędzie rozmowy o świecie
Otwierając debatę, prof. Adam Regiewicz przypomniał, że literatura nie jest wyłącznie przedmiotem interpretacji, lecz także sposobem rozumienia rzeczywistości. Nawiązał do książek „Po co jeszcze literatura jest?” oraz „Dobrze się myśli literaturą”, podkreślając, że lektura pozwala komentować świat, prowokować pytania i kształtować własną postawę wobec współczesności.

Motyw Wielkiego Brata, obecny w „Roku 1984”, uczestnicy potraktowali nie tylko jako literacki symbol totalitarnej kontroli. Wskazywali, że pojęcie to weszło do kultury masowej i dziś bywa przywoływane w rozmowach o mediach, nadzorze społecznym, prywatności oraz granicach publicznego wypowiadania poglądów.

Czy „można” znaczy „wolno”?
Dr Michał Płóciennik zwrócił uwagę, że Orwellowską powieść można czytać również jako opowieść o mechanizmach obecnych w edukacji: kontroli, hierarchii i presji dostosowania się do obowiązującego języka. Pytał przy tym o granice własnego myślenia oraz o to, czy współczesny uniwersytet zachowuje gotowość do realnej debaty, czy raczej coraz częściej zamienia się w przestrzeń jednostronnych opinii.

O. Michał Legan zatrzymał się przy samym słowie „można”. Jak podkreślał, technicznie powiedzieć da się wszystko, ale żadna wypowiedź nie funkcjonuje w próżni. Towarzyszą jej ograniczenia prawne, społeczne i kulturowe, a także konsekwencje, które mogą dotknąć autora kontrowersyjnej tezy. W jego ocenie uniwersytet powinien mimo to pozostać miejscem wolnego myślenia i swobodnego ścierania się idei.

Michał Plaskura akcentował natomiast różnicę między treścią a formą wypowiedzi. Problemem nie jest samo stawianie trudnych pytań, lecz sposób ich formułowania i reakcje odbiorców. Zastanawiał się, czy rezygnacja z pytań z obawy przed urażeniem drugiej osoby nie prowadzi do sytuacji przypominającej Orwellowską „myślozbrodnię”.

Tabu, reakcje i granice debaty
Jednym z najmocniejszych momentów spotkania było pytanie o. Legana: „Czy cywilizacja europejska jest lepsza niż inne cywilizacje?”. Sama reakcja na tak postawiony problem stała się dla rozmówców przykładem tego, że w praktyce na uczelni nie zawsze można powiedzieć wszystko bez ryzyka napięcia, sprzeciwu lub społecznej sankcji.

W dalszej części dyskusji prof. Regiewicz wskazał cztery źródła ograniczeń obecnych w świecie akademickim: politykę, ekonomię, społeczeństwo i kulturę. Polityka wpływa na ocenę poglądów w zależności od środowiska, ekonomia premiuje badania zgodne z oczekiwaniami grantodawców, społeczeństwo narzuca tematy uznawane za ważne, a kultura wyznacza granice tego, co uchodzi za dopuszczalne.

Uniwersytet potrzebuje sporu
Dr Płóciennik rozróżnił rolę szkoły i uniwersytetu. Szkoła, jak mówił, pełni przede wszystkim funkcję wychowawczą, natomiast uczelnia powinna opierać się na samowychowaniu, odpowiedzialności i intelektualnej odwadze. Zauważył także, że pozycja w akademickiej hierarchii wpływa na realną swobodę wypowiedzi - im wyższy status naukowca, tym większa możliwość formułowania odważnych tez.

Do problemu cenzury wrócił o. Legan, rozróżniając cenzurę uprzednią oraz tę stosowaną po fakcie. Przypomniał, że pracownicy naukowi mogą spotykać się z krytyką lub sankcjami za publikowanie poglądów uznawanych za kontrowersyjne. Odpowiadając na pytanie przewodnie debaty, stwierdził, że powiedzieć można wszystko, ale trzeba liczyć się z konsekwencjami własnych słów.

Rozmówcy podkreślali również, że w nauce istnieją dogmaty i środowiskowe oczekiwania, które zawężają pole badań. Dr Płóciennik przywołał przykład konfliktu między wykładowcą a władzami uczelni, pokazujący, jak łatwo akademicka wolność może zderzyć się z instytucjonalną presją.

„To zależy” nie wystarczy
Pod koniec spotkania powrócił temat studenckiego sformułowania „to zależy”. O. Legan zauważył, że może ono być dobrym początkiem rozmowy, ale bywa też wygodnym sposobem unikania odpowiedzialności za własne stanowisko. Nadmierny relatywizm - jak ocenił - „zabija uniwersytet”, bo odbiera debacie napięcie potrzebne do poszukiwania prawdy.

Dr Płóciennik przywołał słowa przypisywane Wolterowi: „Mogę się z tobą nie zgadzać, ale będę bronił twojego prawa do głoszenia poglądów”. Wokół tej myśli uczestnicy zbudowali zgodę co do podstawowej roli uczelni: nawet błędna czy kontrowersyjna teza może zostać wypowiedziana, jeśli jej autor jest gotów poddać ją krytycznej rozmowie, argumentować i przyjąć odpowiedzialność za swoje słowa.

Debata zakończyła się wnioskiem, że uniwersytet zaczyna się tam, gdzie możliwy jest dialog osób reprezentujących odmienne stanowiska. Nie chodzi o to, by każda strona miała pełnię racji, lecz o to, by żadnej z nich nie odebrać prawa do myślenia, pytania i sprawdzania własnych przekonań w rozmowie z innymi. Kolejne spotkanie z cyklu zaplanowane zostało na jesień 2026 roku.


Na zdjęciu uczestnicy debaty: mgr Aleksandra Mieczyńska, prof. dr hab. Adam Regiewicz, dr Michał Płóciennik, o. Michał Legan, mgr Michał Plaskura
Na zdjęciu uczestnicy debaty: prof. dr hab. Adam Regiewicz, dr Michał Płóciennik, o. Michał Legan
Na zdjęciu uczestnicy debaty: mgr Aleksandra Mieczyńska, prof. dr hab. Adam Regiewicz, dr Michał Płóciennik, o. Michał Legan, mgr Michał Plaskura


Oprac. Kurier Długosza / WSK, WZY, JGIB, PAU
Fot. Kurier Długosza / ZKR



Data dodania: 15 czerwca 2026